WarszeMuzik 2020: koncerty w ostańcach

WarszeMuzik

W ramach czwartej edycji WarszeMuzik, powrócimy do wędrówek po wolskich ostańcach. Odwiedzimy kamienicę przy ul. Chłodnej 20 (kamienicę Pod Zegarem), zagramy pod domem Mieczysława Wajnberga przy ul. Żelaznej 66, muzyka kameralna zabrzmi także w ostańcu przy ul. Chłodnej 41, gdzie gościliśmy rok temu z całym cyklem koncertów.

Ze względu na pandemię COVID19 nie możemy jak w latach ubiegłych jeździć rowerami, zatrzymywać się w bramach ostańców i rozmawiać z przechodniami, pracować z mieszkańcami. Będziemy jednak obecni z naszymi koncertami, a jeśli pozwolą na to regulacje sanitarne - także z leżakami dla mieszkańców i gości. Mimo narzuconego dystansu, będzie można posłuchać muzyki z balkonów, okien, klatek schodowych.

W 2020 roku repertuar poszerzy się o kolejne znakomite postaci międzywojnia oraz o nowe, muzyczne konteksty.

Po raz pierwszy w kamienicach zabrzmi muzyka Józefa Kofflera, bodaj pierwszego w Polsce entuzjasty techniki dodekafoniczej, którą zafascynował się dzięki znajomości z Alanem Bergiem i Arnoldem Schonbergiem. Z Warszawą wiązała go aktywna działalność w Zarządzie Stowarzyszenia Kompozytorów Polskich. Podczas koncertu inauguracyjnego Hashtag Strings wykona „Trio Smyczkowe” kompozytora, którego życie brutalnie przerwała II wojna światowa.

Koncert inauguracyjny przyniesie także twórczość innego kompozytora, rezydenta tegorocznej edycji festiwalu: Yaira Klartaga, który muzyczną „archeologię” połączy ze współczesnością. „Half Tiger, Half Poet” na skrzypce solo zabrzmi z okna, w symbolicznym nawiązaniu do postaci najwybitniejszego poety getta warszawskiego – Władysława Szlengla, którego dom przy ul. Waliców 14 do dziś jest świadkiem historii. Zaś na zakończenie festiwalu, w Muzeum POLIN muzycy Hashtag Ensemble dokonają prawykonania dedykacji kompozytora „No: vorrei e non”, w której artysta podnosi temat „pracy pamięci”, odnosząc się do historii własnego dziadka, przedwojennego chórzysty Wielkiej Synagogi na Tłomackiem. To będzie z pewnością fascynująca podróż w czasie i podróż do źródeł tożsamości.

Po raz drugi w ramach podwórkowych koncertów WarszeMuzik zabrzmi muzyka Franza Schuberta, pierwszego kompozytora w historii muzyki klasycznej, który blisko współpracował z synagogą i pisał muzykę liturgiczną do hebrajskich tekstów. Schubert zakazany był przez Niemców w okupowanej Europie jako przyjaciel żydowskiej diaspory, tym chętniej jego prostą śpiewność włączamy do programów WarszeMuzik. Wielkim miłośnikiem muzyki Schuberta był także patron festiwalu WarszeMuzik – Mieczysław Wajnberg.

Od pierwszego koncertu w 2017 roku, festiwalowi towarzyszy także postać Władysława Szpilmana, znakomitego pianisty, kompozytora, aranżera, którego historia stała się inspiracją do powstania oscarowego filmu „Pianista”. Fenomen „Kolumbów” - ludzi, którzy przetrwali zagładę miasta ukrywając się w jego ruinach - to do dzisiaj wstrząsające świadectwo czasów wojny. Władysław Szpilman w 1940 roku w getcie napisał utwór inspirowany stylem Chopina. (Chopin był bowiem kompozytorem zakazanym). Bezpretensjonalny, prosty i nostalgiczny Mazurek brzmiał w kawiarniach getta, a dzisiaj przekonuje nas o głębokiej, polskiej tożsamości tak wielu Żydów z Dzielnicy Północnej, utraconych, wybitnych postaci kultury i sztuki.

Zapraszam,
Ania Karpowicz