Festiwal

WarszeMuzik

 

Cykl kameralnych koncertów podwórkowych, odbywających się przy akompaniamencie szczekających psów, gwarzących dzieci, śpiewających ptaków i przejeżdżających tramwajów. Ania Karpowicz i Marek Bracha wkraczają ze swoimi instrumentami w zakamarki dawnej Woli, Muranowa, Śródmieścia – historycznej dzielnicy północnej, która dziś wygląda i brzmi zupełnie inaczej niż 100 czy 70 lat temu.

Ten festiwal w całości zbudowany jest na entuzjazmie 30–40-latków, którzy letnie miesiące poświęcili bez reszty na odkrywanie i przypominanie. To festiwal pamięci.
Idąc na koncerty festiwalu WarszeMuzik, mija się tablice informujące o walkach powstańczych i zaznaczoną na bruku linię muru getta; mija się też strzeliste drapacze chmur – wymarłe tego pandemicznego lata; nowoczesne apartamentowce i powojenną zabudowę Muranowa – położone wśród zieleni kamienice wznoszone po wojnie na gruzach getta, przeznaczone dla robotników odbudowujących zburzoną Warszawę.

– Ewa Szczecińska, Ruch Muzyczny 2020

Aktualności

WARSZEMUZIK 2020: MUZYKA W POMNIKU UMSCHLAGPLATZ


Koncerty na terenie pomnika Umschlagplatz na stałe wpisały się w koncertowy krajobraz Festiwalu WarszeMuzik. Niedzielne spotkania w tym wyjątkowym miejscu sprzyjają kontemplacji i przeżywaniu muzyki w szczególny sposób. Hałas przejeżdżającego tramwaju, warkot silnika samochodu − te odgłosy miasta wdzierają się w przestrzeń pomnika Umschlagplatz, gdzie w niedzielne sierpniowe popołudnia rozbrzmiewa muzyka. Podczas koncertów wskrzeszani są nie tylko kompozytorzy, których dzieła wykonują artyści Festiwalu. Ożywa sam pomnik. Gromadzi publiczność: widzów, słuchaczy, świadków. Przypomina o sobie i o swojej historii. Powstał w 1988 roku według projektu Władysława Klamerusa i Hanny Szmalenberg. To stąd co roku 22 lipca rusza Marsz Pamięci. Podczas tegorocznego Festiwalu WarszeMuzik na terenie pomnika Umschlagplatz odbędą się trzy koncerty.


8 sierpnia wystąpi duet skrzypcowo-fortepianowy. To znakomici artyści: pianistka Zuzanna Pietrzak i skrzypek Jan Pietkiewicz. Muzycy współpracują ze sobą od siedmiu lat. Mają na swoim koncie liczne laury konkursowe oraz koncerty m.in. w Japonii. W ich wykonaniu usłyszymy dzieła Mieczysława Wajnberga, Aleksandra Tansmana i Aleksandra Skriabina. Trzy utwory na fortepian i skrzypce należy zaliczyć do młodzieńczych kompozycji Wajnberga. Nokturn, Scherzo Sen o lalce powstały w Warszawie w 1934 roku. Piętnastoletni zaledwie twórca poszukuje w tych miniaturach własnego języka kompozytorskiego, wyraźnie inspirując się francuskimi impresjonistami. Podczas koncertu zabrzmi również Andante z I Sonaty na skrzypce solo Wajnberga powstałej trzydzieści lat po Trzech utworach. To dzieło dojrzałego twórcy, w którym niewątpliwie wybrzmiewają doświadczenia wojenne.

 

Pianistka Zuzanna Pietrzak również zaprezentuje się w repertuarze solowym. Zagra Dwa Poematy op. 32 Aleksandra Skriabina. Napisane w 1909 roku zwiastują nadchodzący mroczny okres w życiu kompozytora, w którym powstały dzieła takie jak Poemat Satanistyczny czy Sonata Czarna Msza. Koncert zwieńczy druga Sonata na skrzypce i fortepian Aleksandra Tansmana – dzieło pełne wigoru i nieoczywistych współbrzmień.

 

Kolejną muzyczną odsłoną wybrzmiewającą w przestrzeni pomnika Umschlagplatz będzie recital solowy kuratora Festiwalu WarszeMuzik − Marka Brachy. Punktem wyjścia do stworzenia programu tego koncertu była twórczość fortepianowa Władysława Szpilmana. Podczas poprzednich edycji Festiwalu słuchacze mieli już okazję poznać rozmaite dzieła tego kompozytora: Concertino, Mazurka czy Suitę Życie maszyn. Na tegorocznym recitalu zabrzmią Trzy Suity Dziecięcych Piosenek Ludowych −  utwory drobne, skomponowane z myślą o młodych pianistach. Szpilman zgrabnie wplata do tych miniatur elementy ludowe (w trzeciej Suicie zabrzmią dwa Mazurki). Marek Bracha zestawił drobne utwory Szpilmana z gatunkiem Bagateli reprezentowanej w tym recitalu przez trzech kompozytorów. Leo Orstein napisał swoją Bagatelę na fortepian w 1952 roku. Miał wówczas 59 lat, a był to, można powiedzieć, dopiero półmetek jego życia. Pianista zmarł mając 109 lat. Bagatele op. 126 Ludwiga van Beethovena to jedne z najpóźniejszych dzieł fortepianowych klasyka wiedeńskiego. Napisane w latach 1822-1823 wyraźnie wykraczają poza kanon muzyki epoki klasycyzmu. Są pod wieloma względami awangardowe, szokujące brzmieniowo i nasycone głębią wyrazu. Pianista zestawia dzieła Beethovena z wyborem Bagatel Ignacego Friedmana – wielkiego polskiego pianisty i oryginalnego kompozytora. Podczas występu zabrzmią dwie miniatury z op. 20 – Noel Pastorale.

 

Ostatnim wydarzeniem wieńczącym muzyczne prezentacje w pomniku Umschlagplatz będzie projekt kuratorki festiwalu Ani Karpowicz polegający na udźwiękowieniu pomnika. Inspiracją do nakreślenia formy muzycznej stał się wiersz Ireny Klepfisz zatytułowany „Umschlagplatz” z 1983 roku, wydany w języku polskim w antologii „Moja dzika koza” (wyd. Austeria) w tłumaczeniu Belli Szwarcman-Czarnoty.

 

W utworze Irena Klepfisz staje w miejscu pamięci jako ocalona w czasach, gdy nie było jeszcze pomnika, ale jej wrażliwa obserwacja nie straciła nic na aktualności. „O co tu płakać? Zwyczajna ulica” – ludzie przechodzą zajęci własnymi sprawami, lipa szumi, pszczoła bzyczy znad niedawno założonej tu miejskiej łąki. Miejsce po miejscu, miasto po mieście – Warszawa.

Dźwiękowo punktem wyjścia do napisania utworu stały się nagrania terenowe zrealizowane w pomniku, a także wrażenia dźwiękowe zasłyszane i zapamiętane z interwencji WarszeMuzik. Odgłosy miasta niejednokrotnie wdzierały się do pomnika, niwelując brzmienie instrumentów i zakłócając trwająca tam nieustannie swoistą „minutę ciszy”: to miejsce pamięci zamknięte i otwarte zarazem, o trudnej, charakterystycznej akustyce.

 

Z treści wiersza usłyszymy w utworze jedynie kilka wybranych słów, między innymi tytułowe: „Myślę. Nie płaczę.” Całość zapisana została na flet i flet basowy z towarzyszeniem warstwy audio, złożonej wyłącznie z przetworzonych dźwięków miasta zarejestrowanych w pomniku.


Marek Bracha

WARSZEMUZIK 2022: KONCERTY W KAMIENICY POD ZEGAREM


“Przeżywanie danego czasu i zbieranie doświadczeń przez mieszkańców miasta lub przybyszów widzących je po raz pierwszy, wydaje mi się bardziej znaczące, niż ocena, jaką przekaże historyk.” 

(Błażej Brzostek, “Wstecz. Historia Warszawy do początku”)

 

WarszeMuzik, festiwal, który powstał jako inicjatywa prywatna, po sześciu latach ma swoją własną historię. Zaczęła się od włóczenia się rowerem po wakacyjnej Warszawie, od grania mikro-koncertów na flet i fortepian, od nieśmiałego nawiązywania relacji z mieszkańcami Mirowa. Wiele było wówczas obaw i niewiadomych. Czy nasze koncerty odpowiadają na potrzebę realną, czy tylko wyobrażoną? Czy muzyka klasyczna, mająca opinię wymagającej dla nieprzygotowanego słuchacza, będzie w stanie naprawdę ożywić mury starych kamienic i opowiedzieć ich historię?


Za nami ponad 30 koncertów w różnych składach kameralnych, zebraliśmy wiele doświadczeń, na których budujemy kolejne odsłony festiwalu. Krąg artystów związanych z WarszeMuzik poszerza się, a liczne programy czekają na swoje premiery w kolejnych latach.

 

W 2022 roku mija 80 lat od akcji likwidacyjnej w warszawskim getcie. Setki lat historii warszawskich Żydów kończy akord tak wstrząsający, jak pożegnalny list Adama Czerniakowa, prezesa Judenratu. Nie sposób nie odnieść się, nie objąć tamtych wydarzeń programując WarszeMuzik. Tegoroczne koncerty odbędą się więc w podwórkach kamienicy przy ulicy Chłodnej 20, gdzie Czerniaków spisał swój list 23 lipca 1942 roku. Koncerty WarszeMuzik są gestami w przestrzeni publicznej miasta: na godzinę lub dwie odrapane i zrujnowane podwórka stają się scenami koncertowymi, wołającymi o pamięć, o uważność, o zachowanie ich historii dla następnych pokoleń. Powracanie na Chłodną 20 przez cały sierpień jest naszym zaproszeniem do doświadczania miasta i muzyki, które wydaje się bardziej znaczące, niż oficjalne obchody i naukowe opracowania.

 

WarszeMuzik nie potrzebuje słowa, ale je ceni. Tegoroczny koncert inauguracyjny zaplanowaliśmy w dwóch częściach.

 

W pierwszej wystąpi Sara Dragan – laureatka Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Mieczysława Wajnberga, która w swoim programie połączyła Sonatę Wajnberga z Schubertem i Ravelem. Zestawienie Wajnberg-Schubert ćwiczyliśmy już na naszym festiwalu wielokrotnie. Łączy ich łagodna eschatologia zapisana w sposób niezwykle osobisty, wręcz intymny. Pojawi się też słowo, choć bez słowa. Pieśń “Król Olch” w opracowaniu na skrzypce solo, której tematem jest umierające dziecko i bezradny ojciec nie będący w stanie odwrócić wyroków losu, zabrzmi jak echo słów listu Czerniakowa: “jestem bezsilny”.

 

W drugiej części koncertu usłyszymy pieśni Mieczysława Wajnberga – najwybitniejszego kompozytora spośród polskich Żydów, a także chłopaka z warszawskiej Dzielnicy Północnej. Dwa cykle pieśni na potrzeby domowego muzykowania opracowała skrzypaczka Maria Sławek, a wykona je sopranistka Magdalena Molendowska z towarzyszeniem tria smyczkowego. Na szczególną uwagę zasługuje pieśń “Moment” do słów poezji Juliana Tuwima, w której znowu pojawi się postać dziecka w obliczu śmierci, nakreślona łagodnie i czule.

 

Mimo, że historia, którą opowiadamy naszym pierwszym festiwalowym programem, jest tragiczna, nie przytłacza wyliczaniem skali śmierci, nie epatuje cierpieniem. Muzyka klasyczna ma niezwykłą zdolność do opisywania doświadczeń – nawet tych najcięższych – swoim metajęzykiem, pozostawiając przestrzeń na przeżycie każdej emocji w bliskim i bezpiecznym kontakcie, jaki wytwarza się między wykonawcą, a odbiorcą.

 

Słowo pozostanie z nami także podczas drugiego koncertu podwórkowego, a to za sprawą Margarity Slepakovej, która wraz z Markiem Brachą przygotowała program prowadzący słuchacza przez miłość i śmierć, wieczność i nicość. Po raz pierwszy na naszym festiwalu zabrzmi muzyka Gustava Mahlera, zestawiona śmiało z twórczością Andrzeja Czajkowskiego. Zróżnicowanej stylistyce muzycznej towarzyszyć będzie słowo o obłędnym pięknie, w podwórku przemówią do nas między innymi Maeterlinck, Heine i Szekspir.

 

WarszeMuzik to festiwal muzyki kameralnej – zarówno w formie domowego muzykowania, jaką znamy od wieków, jak i w nowych formach, które kształtuje współczesność. Kiedy układamy programy koncertów WarszeMuzik, bardziej pociąga nas spójność muzyki z przestrzenią i opowiadanie historii niż dogmatyzm stylistyczny. Pojawiają się więc kontekstowo utwory Bacha i Beethovena, pojawiają się kompozytorzy-inspiratorzy jak Schubert czy Mahler, stale obecni są polscy Żydzi, a wśród nich Wajnberg, Tansman, Kassern. Ale nie zatrzymujemy się na archiwaliach. Nie tworzymy wyobrażonej makiety muzycznej minionych epok, lecz szczególnie poprzez radykalne wejście w miasto pytamy: co ta historia mówi o nas dzisiaj? Na to pytanie odpowiadają nam współcześni artyści, a ich Warszawa daleka jest od egzaltowanej fantazji, czy banalnej nostalgii. 

 

Trzeci koncert podwórkowy wychodzi poza obyczaj grania kameralnego. Nie będzie nazwisk kompozytorów, ani nut. Przedwojenną, wielokulturową Warszawę reprezentować będą tym razem czyste, nieopisane dźwięki – taśmy wytwórni “Syrena Rekord” przetworzone i zakomponowane we współpracy z flecistą i kompozytorem Dominikiem Strycharskim. Do dźwięków przeszłości zarejestrowanych na szlakowych płytach, dołożymy spontanicznie i na żywo własne warstwy, używając wielu rozmaitych odmian fletów i bawiąc się w gąszczu muzycznych odniesień.

 

Czwarty i ostatni koncert w kamienicy połączy i podsumuje nasze tegoroczne poszukiwania Warszawy, której już nie ma. Na podwórku zabrzmi największy tegoroczny skład kameralny – aż siedmioosobowy, a program będzie wiernym przedłużeniem spaceru “Warszawa Wajnberga”. Spacer muzyczny zaczniemy od “Kołysanki” dla Esti, młodzieńczego utworu Mieczysława Wajnberga dedykowanego młodszej siostrze, przystaniemy blisko Gustava Mahlera z jego poetycką grą znaczeń, miniemy Aleksandra Tansmana warszawskiego studenta niespodziewającego się jeszcze światowej kariery, zatrzymamy się na dłużej ponownie przy Mieczysławie Wajnbergu i motywach z Kercelaka, aby dotrzeć do “tu i teraz” w premierowej, współczesnej kompozycji Warszawianina Jana Sanejki.

WarszeMuzik niech brzmi.

 

Ania Karpowicz

MECENASI I PARTNERZY WARSZEMUZIK 2022

 

Organizator
Fundacja Sfera Harmonii

Partnerzy
Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa
Festiwal dofinansowano ze środków budżetu państwa w ramach programu Narodowego
Instytutu Dziedzictwa – Wspólnie dla dziedzictwa
Fundacja PZU
Stowarzyszenie Autorów ZAIKS
Związek Artystów Wykonawców STOART
Wolskie Centrum Kultury
Teatr Studio im. S.I. Witkiewicza w ramach projektu Plac Defilad, współfinansowanego przez
Miasto Stołeczne Warszawa
Yamaha Music Europe Sp. z o.o. Oddział w Polsce.

 

Patronat honorowy
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Instytut Mieczysława Wajnberga rozpoczyna działalność

 

Poranek Dwójki, gośćmi audycji były skrzypaczka Maria Sławek oraz flecistka Ania Karpowicz, które powołały do życia Instytut Mieczysława Wajnberga. Jak mówiły na antenie Dwójki, najważniejsza była ogromna potrzeba, żeby zinstytucjonalizować i usystematyzować ogólnoświatowy entuzjazm wokół Mieczysława Wajnberga.

 

LINK

Relacja z festiwalu WarszeMuzik w Ruchu Muzycznym

 

Ewa Szczecińska relacjonuje 4. edycję WarszeMuzik w „Ruchu Muzycznym”:

Twórcy festiwalu wybrali podwórka nielicznych ocalałych kamienic ostańców, by grać na nich muzykę polskich Żydów, ich przyjaciół i rozproszonych po całym świecie potomków. A warszawskie ostańce na takie koncerty nadają się idealnie jako swoiste pomniki pamięci. Ich mury mogły niegdyś chłonąć przypominane dziś dźwięki sonat, mazurków, triów i miniatur. Ostańcowe podwórka i ich obecni mieszkańcy z ciekawością (bądź z rezerwą) gościli muzykę graną na flecie i pianinie (niekiedy fortepianie), a także skrzypcach, altówce, wiolonczeli i kontrabasie.

WarszeMuzik 2020: koncerty w ostańcach

 

W ramach czwartej edycji WarszeMuzik, powrócimy do wędrówek po wolskich ostańcach. Odwiedzimy kamienicę przy ul. Chłodnej 20 (kamienicę Pod Zegarem), zagramy pod domem Mieczysława Wajnberga przy ul. Żelaznej 66, muzyka kameralna zabrzmi także w ostańcu przy ul. Chłodnej 41, gdzie gościliśmy rok temu z całym cyklem koncertów.

 

 

Ze względu na pandemię COVID19 nie możemy jak w latach ubiegłych jeździć rowerami, zatrzymywać się w bramach ostańców i rozmawiać z przechodniami, pracować z mieszkańcami. Będziemy jednak obecni z naszymi koncertami, a jeśli pozwolą na to regulacje sanitarne – także z leżakami dla mieszkańców i gości. Mimo narzuconego dystansu, będzie można posłuchać muzyki z balkonów, okien, klatek schodowych.

 

W 2020 roku repertuar poszerzy się o kolejne znakomite postaci międzywojnia oraz o nowe, muzyczne konteksty.

 

 

Po raz pierwszy w kamienicach zabrzmi muzyka Józefa Kofflera, bodaj pierwszego w Polsce entuzjasty techniki dodekafoniczej, którą zafascynował się dzięki znajomości z Alanem Bergiem i Arnoldem Schonbergiem. Z Warszawą wiązała go aktywna działalność w Zarządzie Stowarzyszenia Kompozytorów Polskich. Podczas koncertu inauguracyjnego Hashtag Strings wykona „Trio Smyczkowe” kompozytora, którego życie brutalnie przerwała II wojna światowa.

 

 

Koncert inauguracyjny przyniesie także twórczość innego kompozytora, rezydenta tegorocznej edycji festiwalu: Yaira Klartaga, który muzyczną „archeologię” połączy ze współczesnością. „Half Tiger, Half Poet” na skrzypce solo zabrzmi z okna, w symbolicznym nawiązaniu do postaci najwybitniejszego poety getta warszawskiego – Władysława Szlengla, którego dom przy ul. Waliców 14 do dziś jest świadkiem historii. Zaś na zakończenie festiwalu, w Muzeum POLIN muzycy Hashtag Ensemble dokonają prawykonania dedykacji kompozytora „No: vorrei e non”, w której artysta podnosi temat „pracy pamięci”, odnosząc się do historii własnego dziadka, przedwojennego chórzysty Wielkiej Synagogi na Tłomackiem. To będzie z pewnością fascynująca podróż w czasie i podróż do źródeł tożsamości.

 

 

Po raz drugi w ramach podwórkowych koncertów WarszeMuzik zabrzmi muzyka Franza Schuberta, pierwszego kompozytora w historii muzyki klasycznej, który blisko współpracował z synagogą i pisał muzykę liturgiczną do hebrajskich tekstów. Schubert zakazany był przez Niemców w okupowanej Europie jako przyjaciel żydowskiej diaspory, tym chętniej jego prostą śpiewność włączamy do programów WarszeMuzik. Wielkim miłośnikiem muzyki Schuberta był także patron festiwalu WarszeMuzik – Mieczysław Wajnberg.

 

 

Od pierwszego koncertu w 2017 roku, festiwalowi towarzyszy także postać Władysława Szpilmana, znakomitego pianisty, kompozytora, aranżera, którego historia stała się inspiracją do powstania oscarowego filmu „Pianista”. Fenomen „Kolumbów” – ludzi, którzy przetrwali zagładę miasta ukrywając się w jego ruinach – to do dzisiaj wstrząsające świadectwo czasów wojny. Władysław Szpilman w 1940 roku w getcie napisał utwór inspirowany stylem Chopina. (Chopin był bowiem kompozytorem zakazanym). Bezpretensjonalny, prosty i nostalgiczny Mazurek brzmiał w kawiarniach getta, a dzisiaj przekonuje nas o głębokiej, polskiej tożsamości tak wielu Żydów z Dzielnicy Północnej, utraconych, wybitnych postaci kultury i sztuki.

 

 

Zapraszam,
Ania Karpowicz

WarszeMuzik 2020: muzyka w pomniku Umschlagplatz

 

Niedzielne koncerty w ramach festiwalu WarszeMuzik zawędrują do przestrzeni Pomnika Umschlagplatz w Warszawie już po raz drugi. Nie sposób nie zauważyć wyjątkowości tego miejsca. Pomnik Umschlagplatz to przestrzeń ważna zarówno dla tych, którzy podążają warszawskim szlakiem miejsc upamiętniających Holokaust, ale też dla tych, którzy właśnie w sierpniu w niedzielne popołudnie mogą usłyszeć tam muzykę na żywo. Można by zastanawiać się czy teren pomnika – otoczony z czterech stron kamiennymi ścianami, bez zadaszenia, położony przy ruchliwej ulicy Stawki – to odpowiednie miejsce do słuchania muzyki. Okazuje się jednak, że wybrzmiewająca muzyka właśnie w takiej odsłonie nabiera symbolicznego znaczenia. Wprowadza życie w miejsce, które o życiu zapomniało. Które, poprzez muzykę, przypomina obecność tych, których już nie ma. Jeśli traktujemy Pomnik UmschlagPlatz jako miejsce pamięci, to dzięki muzyce ta pamięć ma szansę trwać.

 

 

W tegorocznej odsłonie cyklu będziemy mieli okazję uczestniczyć w czterech koncertach. Wszystkie prezentują dzieła muzyki kameralnej, gdzie elementem wspólnym jest fortepian towarzyszący kolejno wiolonczeli, skrzypcom, altówce i fletowi.

 

 

Podczas pierwszego recitalu kameralnego w wykonaniu krakowskiego duetu (Jan Kalinowski – wiolonczela i Marek Szlezer – fortepian) zabrzmią dwie Sonaty na wiolonczelę i fortepian kompozytorów tworzących w XX w. Powstała w 1906 roku Sonata a-moll op. 10 Ludomira Różyckiego – przedstawiciela Młodej Polski w muzyce – zostanie skonfrontowana z II Sonatą Aleksandra Tansmana skomponowaną w roku 1930. W wykonaniu duetu usłyszymy także ostatnią z trzech miniatur op. 29 Maurycego Moszkowskiego – powstałą w 1882 roku „Kołysankę”. Ważnym elementem koncertu będzie prezentacja na fortepianie Mazurka Jana Radzyńskiego – kompozytora urodzonego w 1950 roku w Warszawie, mieszkającego w USA.

 

 

Podczas kolejnego koncertu usłyszymy duet skrzypaczki Marii Sławek i pianisty Mischy Kozłowskiego. Artyści zaprezentują dzieła pięciu kompozytorów. Znów będziemy mieli okazję zapoznać się z twórczością Jana Radzyńskiego – Mischa Kozłowski wykona kolejny z jego Mazurków na fortepian solo. Artyści zaprezentują także „Suite Polonaise” Szymona Laksa, kompozytora ocalałego z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Obok tego dzieła zabrzmi kompozycja „Nigun & Dance” urodzonego i wykształconego w Warszawie Artura Gelbruna, który po II wojnie światowej osiadł na stałe w Tel Awiwie. Muzycy przybliżą publiczności także warszawskie utwory Mieczysława Wajnberga – kompozytora patronującego festiwalowi WarszeMuzik – a będą to powstałe w 1934 roku „Trzy utwory” na skrzypce i fortepian.

 

 

Gośćmi trzeciego koncertu będą altowiolistka Aleksandra Demowska-Madejska i pianista Wojciecha Pyrć. Kontynuacją wątku wajnbergowskiego z poprzedniego koncertu będzie „Sonata na altówkę i fortepian”. Utwór napisany w 1945 roku został pierwotnie przeznaczony na klarnet z towarzyszeniem fortepianu, a solową partię opracowała na altówkę Julia Rebekka Adler. Oprócz Wajberga usłyszymy także utwór Aleksandra Weprika. Kompozytor ten urodził się na Podolu, wychował w Warszawie, ale resztę życia spędził na terenie Związku Radzieckiego, gdzie przetrwał obie wojny światowe. W wykonaniu duetu altowiolistki i pianisty usłyszymy powstały w 1925 roku poemat „Kaddish”. Następnie zabrzmi „Romans” Ignacego Friedmana, który zyskał międzynarodową sławę bardziej jako pianista, niż kompozytor oraz „Serenadę” Jerzego Fitelberga – syna słynnego polskiego dyrygenta Grzegorza Fitelberga. Warto zauważyć, że wszystkie utwory prezentowane podczas tego koncertu będą polskimi prawykonaniami.

 

 

Finałowy koncert cyklu zabrzmi w wykonaniu kuratorów festiwalu – flecistki Ani Karpowicz i pianisty Marka Brachy. Artyści przedstawią interpretację trzech wyjątkowych form sonatowych. Pierwszą z nich skomponował w 1926 roku młody Aleksander Tansman, w utworze słychać fascynację kompozytora Paryżem lat 20-tych, zgrabne łączenie motywów polskich, jazzowych i skali klezmerskiej. Kolejna Sonatina to utwór z 1948 roku, pióra Tadeusza Zygfryda Kasserna. Kompozytor, który w Warszawie przeżył dwa powstania, wyjechał do USA jako dyplomata i w 1948 roku osiadł na stałe w Nowym Jorku. Na koniec zabrzmi napisana w 1928 roku Sonata Erwina Schulhoffa, jednego z wielu kompozytorów pochodzenia żydowskiego, którzy zginęli w Holokauście. Słychać w niej nie tylko motywy zaczerpnięte z muzyki aszkenazyjskich Żydów, ale przede wszystkim niepośledni talent kompozytorski.

 

 

Cykl zakończy się powrotem do początku – „Kołysanką” op. 1 Mieczysława Wajnberga z 1935 roku, napisaną dla siostry kompozytora – Esti, która podobnie jak prawie pół miliona warszawskich Żydów, z Umschlagplatzu wyruszyła w swoją ostatnią podróż.

 

 

Zapraszam,
Marek Bracha

Yair Klartag kompozytorem rezydentem WarszeMuzik 2020

 

W 2020 roku rezydentem festiwalu WarszeMuzik będzie znakomity izraelski kompozytor – Yair Klartag.

 

Podczas koncertu otwarcia, 1. sierpnia 2020, zabrzmi jego utwór „Half Tiger, Half Poet” na skrzypce solo, a podczas koncertu finałowego odbędzie się prawykonanie utworu zamówionego przez Hashtag Ensemble – „No: vorrei e non”. Prawykonanie odbędzie się dzięki wsparciu MKiDN/IMiT w ramach programu „Zamówienia Kompozytorskie”. Już dziś zapraszamy 29. sierpnia na godzinę 18:00 do holu głównego Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

 

Yair Klartag pisze o swoim utworze: Growing up in a non-artistic family, the only ancestral connection I had to music was my grandfather’s childhood memories as he was a prominent member of the children choir in the Nożyk Synagogue in Warsaw. Even though he stopped singing there around the age of 8, and was in his late nineties during my childhood, he still considered himself a musician and was still considering the great cantors of his childhood as his celebrity heroes. In the planned piece for WarszeMuzik, I would like to explore the phenomenon of having a strong musical experience that remains vivid over eighty years after it was experienced. What manipulations does memory do to the sounds? How is the memory reshaping the musical processes? What remains from a recollection of a choir singing that has gone through the horrors of the 20th century?

 

Więcej o kompozytorze na: http://yairklartag.com/

Mecenasi i partnerzy WarszeMuzik 2020

 

Organizatorem festiwalu WarszeMuzik 2020 jest fundacja Sfera Harmonii.

 

Projekt współfinansuje m. st. Warszawa.

 

Partnerami festiwalu WarszeMuzik 2020 są:

      • Fundacja PZU
      • Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
      • Związek Artystów Wykonawców StoArt
      • Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
      • Wolskie Centrum Kultur

 

Premierę utworu Yaira Klartaga dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, w ramach programu „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca.

Recenzja płyty „WarszeMuzik vol. 1” w Szafie Melomana

Nie ma tu rozdarcia, krzyku, agresywnego protestu. Jest bezbrzeżny smutek wypowiedziany nowym językiem muzycznym. To XX-wieczne tombeau albo plankuts, w którym płyną łzy nie barokowe – retoryczne, rymowane, ale prawdziwe, gorzkie, z bezsilności – takie, których nie sposób powstrzymać (...).
Wykonanie Ani Karpowicz, która w Krakowie nie raz zachwyciła mnie lekko przybrudzoną barwą, charakternym graniem i szerokim spektrum możliwości artykulacyjnych, wynikającym z zakorzenienia flecistki w muzyce nowej, i tym razem mnie zahipnotyzowało. Są w nim „włókna duszy i chrząstki sumienia” – głęboka świadomość kontekstu i znaczenia muzyki.
...wykonanie Marka Brachy jest pełne pietyzmu, pasji, ognia, nie chyli się ku przesadzie. W przypadku drugiego Mazurka, podobnie jak w najmniejszych Preludiach Chopina z opusu 28, jak e-moll (Nr 4) czy A-dur (Nr 7) tak i tutaj diabeł tkwi w prostocie i miniaturze (choć stawiają one większe wymagania techniczne niż Preludia). Uczynić z jednominutowego utworu wciągającą opowieść – to potrafią tylko najlepsi.

 

Cała recenzja na Mateusza Ciupki na stronie http://szafamelomana.pl

Recenzja płyty „WarszeMuzik vol. 1” w Classical Music Magazine

 

Wspaniała recenzja naszej płyty w brytyjskim Classical Music Magazine:

 

Marek Bracha ujmująco zagrał Mazurki...” „gęste wykonanie Arii przez Hashtag Strings...” „ciepły dźwięk czarnej płyty przywołuje letnie wieczory, gdzieś w ruinach getta...” "Karpowicz oddaje przejmujący nastrój nawet lepiej, niż rosyjski wirtuoz Aleksander Korneyev, dla którego utwór został napisany, i staje na wysokości zadania do ostatniej trzydziestodwójki, zamykającej piekielnie wymagające, ostatnie takty drugiej części utworu.
-Mark Glanville, https://pocketmags.com/

 

O płycie „WarszeMuzik vol. 1” w audycji Tomasza Stawiszyńskiego

 

Audycja red. Tomasza Stawiszyńskiego Wieczór Radia TOK FM z udziałem Ani Karpowicz jest już dostępna do słuchania pod adresem: https://audycje.tokfm.pl/podcast/86661,Czternastolatek-ktory-mazurki-pisal-O-tworczosci-Mieczyslawa-Wajnberga

Ania Karpowicz i Marek Bracha w Poranku Dwójki

Myślę, że Wajnberg zaczyna zajmować wreszcie należne mu miejsce. Widzimy, jak wspaniali artyści interesują się jego twórczością i nie trzeba nikogo namawiać specjalnie do tego, żeby jego muzykę grać i poznawać.
– mówiła flecistka Ania Karpowicz, która razem z Markiem Brachą nagrała album poświęcony muzyce Mieczysława Wajnberga „WarszeMuzik vol. 1”. Gospodarzem Poranka Dwójki był red. Paweł Siwek.

 

LINK

Relacja z koncertu Wajnberg@100

Na blogu Doroty Szwarcman „Co w duszy gra” ukazała się relacja z koncertu Wajnberg@100:

Były to dzieła albo młodzieńcze, albo przystępne. Od dwóch mazurków fortepianowych (Marek Bracha) z 1933 r., czyli napisanych przez 14-latka (!), pod niewątpliwym wpływem Szymanowskiego, ale już sygnalizujących kunszt pianistyczny chłopaka – piekielnie trudne – poprzez piękną Arię na smyczki z 1942 r., ewidentnie utwór studencki z czasów mińskich, ale urzekający, po I Koncert fletowy w wersji kameralnej (kwintet smyczkowy zamiast orkiestry) z roku 1961, ten, który zaczyna się żydowskim tańcem frejlechs, a kończy polskim oberkiem. Solistką była Ania Karpowicz.

Koncert odbył się w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, 7. grudnia 2019 roku.


Powrót do wajnbergozy

Koncert „Wajnberg w Warszawie”

 

Koncert premierowy płyty LP „WarszeMuzik” odbędzie się w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w ramach obchodów 100. rocznicy urodzin Mieczysława Wajnberga Wajnberg@100.

 

W programie:
Mieczysław Wajnberg – Aria na smyczki (1942)
Mieczysław Wajnberg – Koncert Fletowy Nr1 (1961)
Mieczysław Wajnberg – Mazurki (1933)
Mikołaj Majkusiak – Koncert podwójny na flet, fortepian i smyczki (2019)

 

Płyta winylowa WarszeMuzik już dostępna w sprzedaży: TUTAJ

 

„Wajnberg w Warszawie” już 7 grudnia o 20:00, zapraszamy!

https://www.polin.pl/pl/wajnberg100-wajnberg-w-warszawie